Marcin Ciszewski – Upał Podobne

Mróz” czytałam, gdy wrzesień cieszył nas wyjątkowo ciepłą pogodą. Ale kiedy wreszcie zaczęło mrozić, ja wzięłam się za „Upał„. Ciekawa jestem, jaka pogoda będzie, gdy zacznę czytać „Wiatr„. Na razie jednak zapraszam na recenzję drugiej części trylogii pogodowej Marcina Ciszewskiego – „Upał”.

Książka należy do trylogii pogodowej:
1. Mróz {7/10} 
2. Upał             
3. Wiatr            

Po wykryciu i udaremnieniu spisku zimowego, Jakub Tyszkiewicz został doceniony przez premiera i mianowany na szefa CBŚ do spraw walki z terroryzmem. Dostał kolejne odpowiedzialne zadanie- ochronę Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Wielkie wydarzenie mogło przyciągnąć do Warszawy nie tylko miliony turystów, ale także terrorystów, którzy na pewno zwróciliby uwagę całego świata na siebie i swoje roszczenia, atakując Stadion Narodowy podczas jakiegoś ważniejszego meczu, który swoją obecnością na pewno zaszczyciłyby najważniejsze osoby ze sceny politycznej rozgrywających mecz państw. Tyszkiewicz zdawał sobie sprawę z realności zagrożenia, dlatego spokojne pierwsze dni Euro nie uśpiły jego czujności. Nie jest zaskoczony pierwszą próbą zamachu, wie, że to dopiero początek większej akcji, która może mieć finał na historycznym meczu, ćwierćfinale Polska-Niemcy. Rozpoczyna się gra z czasem, kolejny atak, aresztowania i intensywne poszukiwania. Zagrożenie jest coraz bardziej realne, wymagana jest współpraca wszystkich polskich służb bezpieczeństwa, zawieszenie odwiecznej rywalizacji. Jego znajomość z ponętną pracownicą ABW może mieć tragiczny wpływ nie tylko na życie prywatne, przeszłość kobiety może narazić ich dwoje na niebezpieczeństwo. Jakub nie ma czasu na analizę, nie ma czasu zastanawiać się nad swoim małżeństwem- musi dać się pochłonąć obowiązkom służbowym i odzyskać kontrolę nad bezpieczeństwem Mistrzostw, by uniknąć ofiar, ale też nie pozwolić na kompromitację państwa.

Jestem zachwycona! Postaciami, pomysłem, tempem akcji. Marcin Ciszewski po raz kolejny wciągnął mnie w historię, która wydaje się taka prawdziwa i realna (no może poza udziałem reprezentacji Polski w piłce nożnej w ćwierćfinale Mistrzostw Europy ;). Jakub Tyszkiewicz ugruntował się na pozycji najlepszego bohatera polskich kryminałów w mojej subiektywnej (i niestety na razie bardzo krótkiej – ale nadrobię to) liście! Co prawda przez chwilę bałam się, że mnie zawiedzie, ale ponownie okazał się lojalny i wierny zasadom w każdym aspekcie życia. Ukazany w momentach słabości, zmuszony do odłożenia na bok swoich uczuć, starał się nie tracić z oczu głównego celu- eliminacji zagrożeń podczas Mistrzostw. 
Odnośnie tytułowego upału. Czerwiec 2012 w powieści był rekordowo gorącym miesiącem. Ale choć opisy były bardzo sugestywne, zamiast współczuć bohaterom pracy w takich warunkach, jako osoba bardzo ciepłolubna, tylko im zazdrościłam – siedząc przy kaloryferze, owijając się coraz bardziej kocem, parząc kolejną herbatę.
Gdy zaczęła się właściwa akcja, najważniejszy mecz, napięcie było tak wysokie, że musiałam bardzo się pilnować, by nie przeskakiwać akapitów – zżerała mnie ciekawość. Autor wprowadził mnie w stan takiego zainteresowania i zdenerwowania, że wręcz nie mogłam usiedzieć w miejscu i dawkować sobie tę świetną powieść, musiałam wiedzieć wszystko od razu!
Zostałam całkowicie usatysfakcjonowana rozwiązaniem śledztwa, podobały mi się nawiązania do spisku zimowego, ale jedno mnie zastanowiło. Ostatnia wypowiedź, sugerująca powiązanie serii pogodowej z serią www. Z jednej strony jestem ciekawa, jak to zostanie rozwiązane, z drugiej – trochę obawiam się zepsucia takiej świetnej trylogii. Jedno jest pewne- od teraz poluję na „Wiatr”!

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytam opasłe tomiska








Pozostałe książki autora:
– Gliniarz
– Kruger. Szakal
– Seria pogodowa
    1. Mróz 
    2. Upał
    3. Wiatr 
– Cykl „www”:
    1. www.1939.com.pl 
    2. www.1949.waw.pl
    3. Major
    4. www.ru2012.pl