PODSUMOWANIE MIESIĄCA: wrzesień Podobne

20150915_104629iWrzesień okazał się bardzo dobrym miesiącem. Udało mi się wyjechać na wymarzone wakacje i przeczytać więcej niż zwykle książek. Chyba znów pobiłam mój tegoroczny rekord, z wynikiem 9 książek (3700 stron!)

2015.09 cz1Magdalena Witkiewicz – Moralność pani Piontek – recenzja wkrótce
Amanda Maciel – Tease {ocena 7/10}
Cecelia Ahern – Zakochać się – recenzja wkrótce
Cody MCFadyen – Cień {ocena 7/10}
Marcos Chicot – Zabójstw Pitagorasa {ocena 6/10}

2015.09 cz2Anna Vinci – Mafia nie daje czasu {ocena 7/10}
Anna J. Szepielak – Znów nadejdzie świt {ocena 8/10}
Kathrin Lange – Serce ze szkła {ocena 7/10}
Patrycja Gryciuk – 450 stron {ocena 7/10}

2015.09 cz3Znalazłam też czas na obejrzenie dwóch filmów: polskiego thrillera „Służby specjalne” oraz ekranizacji świetnej książki „Zaginiona dziewczyna”. Oba zrobiły na mnie duże wrażenie. „Służby specjalne” nawiązywały do prawdziwych afer w polskiej polityce związanych z działaniem różnych agencji, lubię takie spiskowe teorie, także odnalazłam się w tym klimacie, przypomniał mi się od razu świetny thriller Ciszewskiego „Mróz„. Książkę „Zaginiona dziewczyna” przeczytałam na początku sierpnia, minęło trochę czasu, więc nie drażniły mnie drobne nieścisłości, które zresztą nie miały dużego znaczenia dla akcji. Świetna gra aktorska, główną bohaterkę grała Rosamund Pike, znana mi z roli pięknej i niewinnej Jane w „Dumie i uprzedzeniu”, tu poznałam jej bardziej mroczne oblicze. Film godny polecenia, także dla tych, którzy nie czytali książki, będą nieźle zaskoczeni.

2015.09 cz4Na koniec kilka najbardziej lubianych przez Was zdjęć z mojego Instagramu. Miłego wieczoru!

  • Ja też pobiłam rekord w wrześniu – 14 książek! Rozpedziłam się 😉

    • Ok, to do Ciebie się nie będę porównywać 😀 Gratulacje! 🙂

  • U mnie wrzesień też bardzo udany 🙂

    Moje-ukochane-czytadelka

  • Natalia Z

    Ja wrzesień również miło wspominam 🙂

  • Kolorowy świat Magdy

    Film „Zaginiona dziewczyna” oglądałam kilka miesięcy temu, ale dobrze go pamiętam, rewelacja! Ale zakończenie co najmniej dziwne 😉