PRZEDPREMIEROWO! Amanda Maciel – Tease Podobne

teaseSara nienawidzi Emmy Putnam. A raczej nienawidziła, bo Emma już nie żyje, popełniła samobójstwo. Teraz Sara, jej przyjaciółka Brielle i dwóch chłopaków, są oskarżeni o to, że swoim prześladowaniem doprowadzili dziewczynę do śmierci. Sara nie może się z tym pogodzić, nie czuje się winna. Czy zmieni zdanie i zrozumie, co zrobiła?

Sarę poznałam podczas wakacji, nietypowych dla niej. Zamiast spędzać czas z przyjaciółką na basenie, musi odbywać spotkania z prawnikiem i terapeutką, odrabiać zajęcia w letniej szkole. Choć Emma nie żyje, Sara nadal obwinia ją, że zmieniła jej życie w piekło. Dziewczyna czuje się niewinna. Powieść napisana jest z perspektywy Sary, dlatego mimowolnie przyjmowałam jej punkt widzenia, współczułam nastolatce, która przez samobójstwo nielubianej koleżanki, miała problemy. A tamtej się przecież należało – „kradła” chłopaków. Zabiegi retrospekcji pozwoliły na poznanie wydarzeń minionej zimy. Sara opowiada, co robiły z Brielle, jak broniły jej związku i chłopaka przed zakusami tej podrywaczki, Emmy, jak chciały przekazać dziewczynie, że nie powinna się pokazywać w szkole, prowokując do kolejnych ataków. Jako, że Sara była narratorem, dokładnie opisywała swoje emocje: wściekłość, zranione serce, można pomyśleć, że należy jej współczucie. Ale na tę historię trzeba spojrzeć głębiej, by dojrzeć sedno problemu.

„A przede wszystkim nie musiała się zabijać. To znaczy, kto nie ma ochoty się zabić co najmniej raz w tygodniu? To musi być łatwiejsze nawet niż przejście przez liceum. A na pewno łatwiejsze niż bycie obwinianą za czyjeś samobójstwo.”

IMG_20150904_211422Tease to z angielskiego: dokuczać, dręczyć, robić na złość. Sara nie zdawała sobie sprawy, że wraz z przyjaciółmi znęcała się nad Emma, głównie psychicznie, choć zdarzało się fizycznie. Że tworząc jej profile na Facebooku, czy Twitterze, niszczyły jej wizerunek. Zamiast skupić gniew na niewiernych chłopakach, one wolały mścić się na mało popularnej dziewczynie, nowej uczennicy w ich szkole. Tymczasem w wakacje, a później w nowym roku szkolnym, role się odwróciły. To Sara straciła przyjaciół i sama snuła się po szkolnych korytarzach. Ludzie na ulicach rozpoznawali ją i oskarżali o morderstwo. Czy teraz, będąc w podobnej sytuacji, jak Emma zimą, Sara zrozumie, na czym polegał błąd? Do tej pory uważała, że to ona została zraniona, że broniła swojego związku, tylko żartowała ze znajomymi. Nie dostrzegała ogromu bólu, jaki zadawali…

Choć emocjonalnie książka nie przemówiła do mnie, to jednak będę ją polecać. Warto ją poznać, bo porusza ważny temat mobbingu w szkole. Nie możemy sobie mówić, że to w Ameryce, że polskich szkół to nie dotyczy, kiedy w mediach pojawiają się doniesienia o samobójstwach popełnianych przez nastolatków z powodu braku akceptacji. Facebook stał się kolejnym narzędziem, które, pozornie anonimowo, pozwala na wolność wypowiedzi, rozumianą często jako zbiorowy „hejt” na wybraną ofiarę. Książka oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, to nie tylko wizja autorki. „Tease” polecam wszystkim tym, którzy uczą się lub pracują w szkole, to oni mają realny wpływ na to, co się tam dzieje. Nie bądźmy obojętni! To literacki apel nawołujący do braku agresji, nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej.

Premiera książki: 9 września 2015 r.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Muza oraz Business&Culture.

  • Ciekawa lektura, dotycząca tego, co dzieje się w głowach nastolatków. Ciekawa też ze względu na mobbing, panujący w szkołach, nie tylko tych za oceanem, ale tych naszych. Może warto podsunąć dorastającym dzieciakom?

  • Niekoniecznie jest to książka dla mnie, ale tak jak piszesz, warto ją polecać. To co teraz dzieje się w szkole to istny koszmar, współczuję dzieciakom, ale też cieszę się, że chodziłam do szkoły, kiedy nie było telefonów komórkowych, Facebooka, Instagramu, i innych opcji, które niewyżytym nastolatkom dawały okazję do dręczenia równieśników.

  • Wczoraj otrzymałam przesyłkę z tą książką, więc niedługo zabiorę się za czytanie. Temat ważny, więc mam nadzieję, że powieść przypadnie mi do gustu.

  • Wczoraj do mnie doszła 🙂 Ciężki temat, pewnie mną wstrząśnie

    Moje-ukochane-czytadelka

  • Może mi ta książka bardziej będzie odpowiadać emocjonalnie. Muszę się przekonać.

  • Jak słyszę,że książka jest oparta na faktach, a na dodatek porusza niełatwe tematy, to od razu chcę ją przeczytać, więc z chęcią i po nią bym sięgnęła 🙂

  • Katarzyna Nowak

    Szkoda, że książka emocjonalnie do Ciebie nie przemówiła. Masz jednak rację – trzeba o tej książce mówić, a raczej o problemach, które opisuje autorka.

  • Pingback: PODSUMOWANIE MIESIĄCA: wrzesień | My blueberry life()