Jayne Ann Krentz – Nie ufaj nikomu Podobne

nie ufaj nikomuJayne Ann Krentz, publikująca również pod pseudonimem Amanda Quick, specjalizuje się w romansach, a jej książki szybko stają się międzynarodowymi bestsellerami. „Nie ufaj nikomu” to romantyczny thriller, który skradnie czas i serce niejednej kobiecie.

Wdech. Wydech. Tylko spokojnie. Grace z trudem oddychała i ledwie mogła uwierzyć, że już drugi raz w życiu znalazła się na miejscu zbrodni. Gdyby pracowała w policji, byłoby to zrozumiałe. Ale ona pracuje (a raczej pracowała, bo to właśnie zwłoki pracodawcy znalazła w jego mieszkaniu) dla Sprague’a Witherspoona, coacha i mistrza afirmacji. Jej niepokój wzbudził jeden szczegół, który zauważyła przy zwłokach – butelkę wódki pewnej marki, dokładnie taką, jakiej sama kiedyś użyła do obrony własnej. To nie może być przypadek! Roztrzęsiona Grace wróciła do rodzinnego miasteczka, próbując normalnie żyć, dała się namówić przyjaciółce na randkę w ciemno. Choć sama randka była niewypałem, nie mogła przestać myśleć o nowopoznanym mężczyźnie. Ale czy miała prawo poddać się zauroczeniu, gdy ktoś najwyraźniej próbował ją zastraszyć?

Główna bohaterka książki jest młodą kobietą, która przeżyła trudne chwile. Grace nie potrafiła uwolnić się od demonów przeszłości, senne koszmary dręczyły ją, wywoływały ataki paniki, nie pozwalały zapomnieć o tragicznych wydarzeniach sprzed kilku lat. W ciągu dnia tryskała dobrą energią, mając na każdą sytuację, jakąś afirmację.  Nocą próbowała opanować swoje lęki. Do czasu, gdy poznała Juliana.

Wątek romantyczny w powieści został rozbudowany i odgrywał dominującą rolę. Mimo przewidywalności, był przyjemny w odbiorze. Autorka wykorzystała schemat lubiany przez kobiety: rycerza broniącego swojej wybranki. Julius był inteligentny, silny i przystojny, Grace piękna i bezbronna. Sceny erotycznie zostały opisane delikatnie i ze smakiem, bez zbędnych szczegółów. Były naturalnym uzupełnieniem tego wątku i rodzącego się uczucia. Ale nie samym romansem, choćby najgorętszym żyje kobieta! Pani Krentz doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego w książce nie zabrakło elementów thrillera. Była tajemnica, zagrożenie życia i niepokojący klimat. Pojawiająca się w scenach butelka wódki zmuszała do zastanowienia, szukania powiązań na własną rękę. Choć podejrzani wydawali się oczywiści, autorce udało się trochę wodzić mnie za nos, nie dawała od razu jednoznacznej odpowiedzi, kto jest odpowiedzialny za zbrodnię, podstawiała rozwiązania, które okazywały się nie do końca właściwe.

20151206_195308iStalking to pojawiające się coraz częściej zjawisko, przerażające zwłaszcza dla kobiet. Choć „Nie ufaj nikomu” wydaje się być lekką, kobiecą lekturą, autorka między wierszami zwraca uwagę na ten problem. Chcesz sobie wyobrazić, jak czuła się Grace? Pomyśl, że za każdym razem, gdy słyszysz dźwięk telefonu, zamierasz z niepokoju, bo to może być kolejna obraźliwa, czy przerażająca wiadomość od niego, Twojego stalkera. Nie czujesz się bezpiecznie na ulicy, bo nie wiesz, kim on jest, ani gdzie może teraz być. Dom przestaje być Twoim azylem, odkąd on się tam włamał. W tej sytuacji samotność tylko powiększa lęki, a silne męskie ramię jest jak najbardziej wskazane.

Książka „Nie ufaj nikomu” napisana jest prostym językiem, ale przyjemnym dla czytelnika. Historię polecam przede wszystkim kobietom, na pewno polubią tę bajkę dla dorosłych, w której książę i księżniczka pozwalają sobie na coś więcej, niż pocałunek w rękę, a czarny charakter z precyzją realizuje swoje niecne zamiary.

Recenzja dla portalu DużeKa.pl

Obserwujesz już mojego bloga?
Facebook | Bloglovin | Google+ | Instagram

PS. Przypominam o Świątecznym Konkursie!

konkurs-święta

  • I teraz mam dylemat, bo lubię thrillery i lubię powieści z wątkiem stalkingu, ale romans mnie odstrasza i nie wiem czy przetrawię ten schemat, że ona taka biedna i bezbronna, a on taki silny i opiekuńczy 😛

    • Obawiam się, że możesz nie przetrawić 😉 Bo romans był bardziej emocjonujący i bardziej mnie angażował, niż wątek thrillerowy, więc możesz być rozczarowana. To jaka jest twoja decyzja? 😀

      • O, w takim razie odpuszczam. Dla mnie wątek thrillerowy musi dominować, żeby mi się podobało, więc to raczej nie jest książka dla mnie. Dzięki za wyjaśnienie 🙂

  • Autorkę znam i lubię. Jeżeli znajdę tę książkę w bibliotece, to z pewnością przeczytam jednym tchem 🙂

  • Lucy Lu

    Czytałam jedną książkę tej autorki -Ryzykantka -napisaną właśnie pod pseudonimem. Ogólnie była przyjemna i gładko się ja czytało, ale jednak wolę książki z większym dreszczykiem 😉

  • Bardzo lubię thrillery, chociaż mówiąc szczerze, nie za bardzo odpowiada mi to połączenie z romansem. Miała okazje czytać już jedną książkę tego typu i nie zrobiła na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Nie jestem do końca przekonana, ale może kiedyś dam jej szansę.

  • Pingback: Podsumowanie miesiąca: grudzień 2015 – My blueberry life()