Przedpremierowo! Ewa Zdunek „Wróżka mimo woli” Podobne

Emilia zamieniła karierę wróżki na pomoc w rodzinnej pralni i zakładzie pogrzebowym. Ale to nie znaczy, że prowadzi nudne i szare życie. Wręcz przeciwnie, teraz tyle się dzieje! Jedne zwłoki zostają przez pomyłkę spalone, inne znikają, a jeszcze inne się pojawiają i nikt nie chce się do nich przyznać. Do tego pojawia się śliczna mała suczka, nie ruszająca się na krok bez czarnego męskiego buta, a była wróżka postanawia szukać rady u dobrze prosperującego maga. Co jeszcze może się wydarzyć?

Ewa Zdunek w swojej nowej powieści wciąga czytelnika w życie byłej wróżki. Emilia odłożyła karty i spełnia się w bardziej praktycznym zawodzie, jednocześnie próbując rozwinąć swój własny internetowy biznes. Zamieszanie wokół spalonych zwłok przynosi nieoczekiwaną sławę głównej bohaterce i jej rodzinie, ale w tym miejscu dzieje się o wiele więcej. Stara wróżka Zofia nie może się opędzić od klientów, Adam Diabeł świetnie sprawdza się jako mag, a tajemniczy starsi państwo niosą dla wszystkich pocieszenie. „Wróżka mimo woli” to już trzecia część przygód wróżki Emilii, ale jak sama się przekonałam, znajomość wcześniejszych tomów nie jest potrzebna.

W powieści dominuje humor. Postacie są przerysowane, autorka z chęcią uwypuklała ich wady i wyśmiewała małe obsesje, doprowadzając do częstych konfrontacji między różnymi bohaterami. Nie zabrakło też humoru sytuacyjnego, nie sposób było zachować powagę przy opisach prób chóru czy całej sytuacji ze znikającymi zwłokami. Humorem Ewa Zdunek odczarowuje strefę sacrum, pokazuje zupełnie inną wizję poważnego dotąd biznesu pogrzebowego.

Co może łączyć byłą wróżkę, prawy męski but i niewielkiego pieska? Cała masa nieprzewidywalnych wydarzeń! W powieści pojawiają się coraz to nowe osoby, wnosząc do historii własne problemy. Wśród tego zamieszania, główna bohaterka nie może skupić się tylko na jednym wątku. Wokół niej wiele się nagle dzieje: niepozostawiające złudzeń próby kościelnego chóru, zaginięcie księdza i wielka wygrana. Ale karty mówią, że Emilia ma szansę poznać prawdę.

Narracja prowadzona jest przez główną bohaterkę, czasem w formie maili do nieobecnej przyjaciółki, w których relacjonuje jej najnowsze wydarzenia, próbując w ten sposób je analizować i odnaleźć ich sens. Emilia nie ma czasu zastanawiać się nad swoim nowym przedsięwzięciem i wygląda na to, że na dłużej utknie pomagając przy rodzinnych interesach. Za to nieustannie martwi się o bliskich i przyjaciół, odkładając na bok swoje życie osobiste.

„Wróżka mimo woli” okazała się zaskakującą i zabawną historią. Nieszablonowi bohaterowie, śmieszne sytuacje i intrygujące wątki sprawiły, że książkę czytałam z dużym zainteresowaniem. Autorka połączyła ezoterykę z religią chrześcijańską, tworząc miejscami naprawdę wybuchową mieszankę. A pisząc o wybuchach, oczywiście mam na myśli wybuchy śmiechu 😉

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu W.A.B.

Ewa Zdunek „Wróżka mimo woli”


Wydawnictwo W.A.B.
Data premiery: 08.11.2017
Liczba stron: 400
ocena: 7/10 (bardzo dobra)

  • Chyba jednak to książka nie dla mnie 😉

  • Ja miałam propozycję jej poznania, ale w sumie chyba tym razem nie dla mnie 🙂